||

Lunia i Modigliani

Amedeo Modigliani, włoski rzeźbiarz i malarz, który swoje dorosłe i artystyczne lata spędził w Paryżu, był znany już za życia. Znany a nie uznany bo uznanie przyszło dopiero po jego śmierci.

Cały Montmartre i Montparnasse znał Amedeo Modiglianiego. Oprócz tego że był niepokornym artystą, który konsekwentnie podążał swoją drogą, był też awanturnikiem, alkoholikiem, kobieciarzem, zażywał dostępne wówczas narkotyki a także został bohaterem niejednego skandalu. Ale był również dobrą duszą a także człowiekiem, którego powoli acz konsekwentnie zżerała nieuleczalna wówczas choroba – gruźlica. No a przede wszystkim pragnął docenienia swojej sztuki oraz swojej osoby..

Dopiero po jego śmierci, a zmarł jako nędzarz, a przede wszystkim po samobójstwie jego ukochanej Jeanne Hebuterne, zrobiło się o nim głośno w świecie sztuki a ceny obrazów natychmiast poszybowały w górę.

Książka Sylwii Zientek zatytułowana „Lunia i Modigliani” opowiada fabularyzowaną opowieść o samym Modiglianim, Jeanne, bohemie artystycznej na Montparnassie, o środowisku polskim w ówczesnym Paryżu. A wszystko to w trakcie okrutnych lat pierwszej wojny światowej i zaraz po niej.

Historię tę snuje Ludwika Czechowska, zwana Lunią, córka rzemieślnika z Krakowa, która po śmierci swojego męża, poety i komunisty, Kazimierza Czechowskiego, zamieszkuje ze swoimi przyjaciółmi Leopoldem oraz Hanną Zborowskimi. Leopold Zborowski jest początkującym marszandem, który odkrywa Modiglianiego i nigdy nie przestaje wierzyć w jego talent oraz wartość jego sztuki, mimo tego, że portrety i akty Amedeo nie znajdują ani aprobaty ani kupców.

Powieść jest oparta na faktach, przynajmniej w warstwie merytorycznej i historycznej. Co do natury ludzkich relacji i uczuć- tego nigdy do końca się nie dowiemy.

Autorka mocno skupia się na zażyłości która nawiązuje się pomiędzy artystą a Lunią. I to te perypetie miłosne oraz rozważania i analiza uczuć stanowią dużą część obszernej powieści. I choć koncepcja ta jest ciekawa, to akcent przechyla się zbyt mocno w stronę rozważań w stylu „chcę ale się boję”, co chwilami robi się męczące.

Jednak Sylwia Zientek ciekawie i barwnie opisuje ówczesną dzielnicę Montparnasse, jej mieszkańców, ciężką walkę o codzienne przetrwanie oraz tak zwaną „mafię polską”, która mocno wspierała Amadeo Modiglianiego, była mu rodziną, utrzymywała go przy życiu.

Paryż lat 1916-1920 ożywa na naszych oczach, ożywa również Amedeo Modigliani. Śledzimy jego proces tworzenia, jego relacje z kobietami a także walkę, którą prowadził z samym sobą oraz wewnętrznymi lękami, które go osaczały i zniewalały.

Książkę, pomimo tego że może jest za bardzo rozciągnięta, a akcja czasami zdaje się stać w miejscu, czyta się szybko i z zaciekawieniem.

Jeśli ktoś jest zainteresowany sztuką oraz życiem paryskiej bohemy w latach wojennych i nieco później, to zapewne z ciekawością przeczyta tę powieść. Dzięki niej można naprawdę wniknąć w atmosferę lat poprzedzających szalone lata 20 a także zagłębić się w twórczy ale też chory umysł wiernego sobie artysty. Artysty, który tworzył i niszczył, dawał i zabierał.

To nie sucha biografia ale pełen życia obraz ludzi, zdarzeń i zjawisk.

Bardzo polecam ♥️

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *