Wzgórze Piastów

Kto lubi kryminały retro, które nie tylko snują pewną intrygę, ale również opowiadają o przeszłości miasta czy terenu, to pewnie spodobają mu się książki autorstwa Krzysztofa Koziołka.
Po raz pierwszy spotkałam się z jego powieściami, ale i samym autorem, w lipcu minionego właśnie roku, na drzwiach otwartych w Wieży Braniborskiej w Zielonej Górze. Tam zakupiłam książkę „Wzgórze Piastów” (oczywiście wraz z autografem) by od tego zacząć swoją przygodę z książkami autora.
„Wzgórze Piastów” to kryminał, którego główną bohaterką jest hrabina Franziska von Häften, Polka z pogranicza polsko-niemieckiego. Wyszła ona za mąż za inżyniera, który uczestniczy w pracach mających na celu modernizację umocnień Środkowej Odry w rejonie Międzyrzecza. Jest wiosna 1939 roku. Niemcy szykują się do wojny, siejąc zamęt i dezinformację na temat Polaków. Franziska, poza tym, że stara się być dobrą żoną Aleksandra, jest też gorącą polską patriotką i…polskim szpiegiem.
Do trudnego zadania szpiegowania dołączają jeszcze perypetie miłosne. No i nieoczekiwana, tajemnicza śmierć, która pociągnie za sobą szereg wydarzeń i wciągnie Franziskę w krąg podejrzanych.
Ciekawie napisana, barwna powieść. Może nie wszystko tu przekonuje, ale ja z zainteresowaniem przeczytałam tę książkę dwukrotnie.
Dla mnie osobiście najciekawszą częścią kryminału była przedwojenna historia Grünbergu (Zielonej Góry), przemycane między kartkami całe bogactwo informacji o dawnych zakładach przemysłowych miasta, ich właścicielach, dawnych obiektach, kafejkach i restauracjach czy ulicach, placach i parkach.
Chętnie śledziłam współczesną mapę by dowiedzieć się o jakie miejsce czy budynek chodzi ![]()
A że swego czasu schodziłam też bunkry i umocnienia Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, to i te tematy są mi bliskie.
Kolejnym razem, jak będę w Zielonej Górze, to chętnie przejdę trasę śladami hrabiny von Häften ![]()
Polecam ![]()
