|

Zdobywca. Narodziny Imperium

Conn Iggulden, brytyjski pisarz powieści historycznych, to autor niezwykły, który stwarza i przedstawia świat dawnych wieków z tak wielką pasją i umiejętnością, że sceny książki stają przed oczami jak żywe.

„Narodziny imperium” to I. tom fascynującej 5-tomowej sagi o Dżyngis Chanie, twórcy wielkiego Imperium Mongolskiego oraz o ich podbojach.

Jesügej jest chanem Wilków, jednego z wielu plemion mongolskich zamieszkujących rozległe stepy Mongolii i środkowej Azji. Plemiona te od wieków ścierają się ze sobą walcząc o dominację, pastwiska, konie, trzody i jedzenie. Po okrutnej śmierci Jesügeja władza Wilków powinna przejść w ręce Becktera, jego najstarszego syna. Jednakże w wyniku zdrady, zwierzchnictwo przejmuje Ełuk, fałszywy przyjaciel chana. Ten pozostawia owdowiałą żonę Jesügeja i jej sześcioro dzieci na pewną śmierć na stepach, tuż przed zimą.

Jednak rodzinie udaje się przeżyć, a bystry, odważny, nieugięty i brutalny Temudżyn, drugi syn Jesügeja, dąży do zemsty oraz odebrania władzy podstępnemu Ełukowi. Ale ma on i bardziej ambitny plan- chce zjednoczyć plemiona mongolskie oraz pojedynczych pasterzy i „włóczęgów” by stworzyć jedną rodzinę i jedną armię, która dałaby radę zewnętrznym wrogom, zwłaszcza Tatarom z północy. A sam pragnie zostać Dżyngisem- chanem morza traw, srebrnego Imperium Mongołów.

Od książek Conna Igguldena trudno się oderwać. Każda scena oddana jest z wielką pieczołowitością i dokładnością. Bohaterowie powieści ożywają. To ludzie z krwi i kości. I choć może być nam, współczesnym czytelnikom, trudno zrozumieć ich działanie i motywację, to z uwagą ich słuchamy i podążamy za następującymi po sobie wydarzeniami. Wielość dialogów, prosty język, napięcie obecne w książce a także niespodziewane zwroty akcji powodują że nie chce się powieści odkładać. Ja czytam tę sagę po raz drugi. Mam nadzieję wkrótce sięgnąć po kolejny tom.

Bardzo polecam 🙂

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *