Czas na reset. Jak zmienić to, co nie działa

„Czas na reset. Jak zmienić to, co nie działa” Dana Heatha, to książka z zakresu zarządzania zespołem. Zespołem w sensie uniwersalnym, bo może to odnosić się zarówno do organizacji, firm, placówek oświatowych, ale również systemów rodzinnych czy koleżeńskich. Jednak także naszych własnych indywidualnych nawyków.
Główną myślą autora jest wprowadzanie zmian mających na celu lepsze funkcjonowanie systemu, czy to w aspekcie finansowym, czy relacyjnym, czy organizacyjnym. Głównymi narzędziami zmiany są dwa obszary: po pierwsze należy znaleźć tak zwane punkty nacisku, czyli te obszary, które blokują właściwe działanie całego systemu. Po drugie, korzystając z posiadanych zasobów, przekierować je właśnie na te wąskie gardła.
Brzmi logicznie i prosto? Klucz jednak tkwi w tym, by znaleźć to, co nie funkcjonuje poprawnie.
Dan Heath prowadzi czytelnika krok po kroku i wskazuje mu sposoby na odnalezienie punktów nacisku, a potem pokazuje jak przekierowywać zasoby. Poza czystą teorią mamy tutaj sporo przykładów z różnych dziedzin gospodarki i życia społecznego, które pokazują co autor ma na myśli.
Książka napisana jest w taki sposób, że czyta się ją szybko i z zainteresowaniem. Na pewno może być przydatna, gdy ktoś chce wprowadzać zmiany w swojej firmie. Ale i przeciętny czytelnik może znaleźć w niej wartościowe treści. Bo czasami coś w naszym życiu nie działa, a my nawet nie zastanawiamy się dlaczego. Nie widzimy że wpadliśmy w pewne nawykowe działania, które prowadzą do inercji, braku motywacji czy niewłaściwego wykorzystania czasu. I wtedy warto spojrzeć na ten fragment swojego życia z lotu ptaka, by zewnętrznym okiem spróbować odkryć, gdzie można byłoby wprowadzić zmiany. Bo jak przekonuje autor książki, czasami niewielki wysiłek prowadzi do dużych zmian- a jedna dobra zmiana może rodzić kolejne.
W sukurs przychodzą tu również proste, ale sugestywne rysunki człowieka i głazu. Nie zawsze pchając głaz mocniej spowodujemy, że uda nam się go poruszyć. Czasami trzeba zastosować inną metodę- na przykład dźwignię, i zadziałać na nią w odpowiednim punkcie, z odpowiednią siłą. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że osiągniemy zamierzony cel.
Bo przecież nie każdy z nas jest menadżerem, nie każdy nawet pracuje w zespole, lecz każdy chce, by jego życie było satysfakcjonujące, pełne oraz wartościowe, a on sam by mógł wykorzystać swój potencjał. I właśnie to uniwersalne przesłanie „Czasu na reset” jest, moim zdaniem, największą zaletą tej książki.
