Efekt viralowy

Niewiele wiem na temat marketingu. I w ogóle jest to temat, który niespecjalnie wzbudza moje zainteresowanie, choć przecież na co dzień dotyczy każdego z nas.
Jednak książkę Jonaha Bergera zatytułowaną „Efekt viralowy. Jak tworzyć chwytliwe treści, które same się rozprzestrzeniają” przeczytałam z dużym zainteresowaniem.
Już jak sam podtytuł wskazuje, książka ta próbuję odpowiedzieć na szereg pytań, nad którymi przeciętny człowiek niespecjalnie łamie sobie głowę, ale są to pytania kluczowe w każdym biznesie.
Dlaczego jedne reklamy przekonują, a inne nie? Dlaczego pewne treści rozchodzą się lawinowo, a inne trafiają do niewielkiej liczby odbiorców? Dlaczego tak wiele biznesów upada, podczas gdy kwitną te, które niekoniecznie dobrze rokowały?
Czy rzeczywiście zawsze chodzi tu o jakość usług i towarów? A może o duże pieniądze, włożone w reklamę?
Okazuje się, że niekoniecznie.
Autor książki, opierając się na szeregu badań i ankiet, a także ilustrując swoje wnioski mnóstwem niezwykle ciekawych przykładów, próbuje pokazać czytelnikowi, co w marketingu jest najważniejsze.
To książka nie tylko dla specjalistów od reklamy czy sprzedaży, ale i dla przeciętnego klienta. Bo przecież warto być świadomym tego, co i jak na nas wpływa, i jak my, zupełnie podświadomie, ulegamy pewnym iluzjom, oddziaływaniu społecznemu i marketingowym trikom.
Książkę czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem. Autor posługuje się w niej prostym i obrazowym językiem. A przykłady w niej przedstawione, myślę, że pozostaną ze mną na dłużej. Do tego podoba mi się okladka.
Godna polecenia lektura 🙂
