Lalki

„Lalki” Karoliny Święcickiej mocno mnie wciągnęły i to nie pierwszy raz, bo była to moja druga lektura książki.
Monika, ambitna, świetnie sprawdzająca się szefowa w agencji reklamowej, podejmuje niezrozumiałą dla wszystkich wokół decyzję o przejściu na urlop macierzyński by samodzielnie zająć się nowonarodzoną córką. Początkowa euforia i entuzjazm przeradzają się wkrótce w potworne zmęczenie i frustrację. Idylliczna wizja kobiety zajmującej się dzieckiem i domem zderza się z prozą życia.
W to znużenie i poczucie utraty kontroli nad życiem wkracza nowo poznana sąsiadka Marzena i jej lalka Mona. A wraz z nimi demoniczny świat, który zaczyna Monikę wciągać.
Prosty język, ciekawa fabuła, trochę fikcji ale i antropologicznej wiedzy. Niezwykle dogłębnie i prawdziwie pokazany obraz kobiety „siedzącej w domu”. Do tego trochę magii, szaleństwa, lalek, muchomorów i innych szamańskich wywarów.
Jest to powieść zarazem dość lekka (choć wcale nie łatwa w odbiorze) i dająca do myślenia. Z humorem i dużą dozą sensacji ale i bardzo przyziemna. Polecam ![]()
