|

Purpurowa nić

„Purpurowa nić” Francine Rivers znowu mnie wezwała. Ale odebrałam ją inaczej niż przed laty, inaczej ją pamiętałam. I mam co do niej mieszane uczucia.

W powieści mamy dwa wątki, oddzielone od siebie przestrzenią czasową i odległością. Jedna z nich to historia dziejąca się współcześnie i opowiadająca historię małżeństwa Sierry i Alejandro. Gorąca miłość zamienia się w ustawiczną walkę, upokorzenia, odrzucenia, zdradę i w końcu odejście.

Drugi wątek to historia sprzed lat dotycząca Mary Kathlyn, przodka Sierry. To opowieść o niezrozumiałych zrządzeniach losu, cierpieniach, klęskach, które w końcu prowadzą jednak do poczucia spokoju i pogodzenia się z losem.

Oba wątki łączą relacje damsko-męskie oraz, a może przede wszystkim, nagłe odnalezienie Boga w wydarzeniach dnia codziennego.

Całkiem dobrze napisana, wartka, wciągająca, z rzetelnymi i głębokimi portretami psychologicznymi. Zwłaszcza historia Mary naprawdę pociąga. Czasami jednak drażni ta religijna ekstaza w ostatniej części książki. O ile w historii Mary jest ona subtelna i naturalnie wpleciona w życie, tak u Sierry jest zbyt nachalna a przez to czyni ten wątek zbyt jednowymiarowym i mało rzeczywistym. No i zbyt przesłodzonym, co przeszkadza w odbiorze…Nawet jeśli przesłanie powieści do nas trafia.

Mimo wszystko jest to lektura godna uwagi. Bardzo polecam 🙂

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *