||

Życie i śmierć na drodze umarłych

„Życie i śmierć na Drodze Umarłych” to reportaż Tomka Grzywaczewskiego z jego wyprawy podróżniczo- badawczej na daleką Syberię. Auror, razem z czterema towarzyszami oraz nieprzecenionym lokalnym przewodnikiem, dociera do jednego z pomników szalonej epoki stalinizmu: Transpolarnej Magistrali Kolejowej. Jej pomysłodawca Stalin zamierzał wybudować ok 1300 km linii kolejowej biegnącej przez nieprzebyte bagniste tereny syberyjskiej tajgi i tundry, na wysokości koła podbiegunowego. Pomysł o tyle szalony, że w terenie tym więcej niedźwiedzi niż ludzi…Martwa droga pochłonęła życie tysięcy więźniów łagrów, może kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy… Nikt nie wie. Mówi się, że ich ciała były rzucane bezpośrednio

pod nasyp kolejowy, stąd nazwa Martwa Droga lub Droga Umarłych. Poza tym tą martwą drogą nie przejechał nigdy żaden pociąg. Przy ówczesnym poziomie technologicznym projekt był całkowicie niewykonalny. W latach 1949-53 wybudowano ok.700 km trasy. Po śmierci Stalina Beria nakazał przerwanie budowy. Nawet dla krwawego bezwzględnego Berii pomysł był zbyt szalony…

Ekipa Dead Road 1953-2013 Expedition dotarła do resztek śladów po dawnych łagrach. Znaleźli tory, szyny, podkłady…Czas i bezwzględna natura zrobiły swoje. Tylko my musimy pamiętać…

Ciekawa lektura nie tylko o pełnej cierpienia przeszłości ale też o nieraz smutnej, ponurej teraźniejszości żyjących tam ludzi. I o pięknej acz trudnej naturze Syberii.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *