Anna Karenina

„Anna Karenina” Lwa Tołstoja, nie jest łatwą lekturą, zarówno ze względu na swoją objętość (dwa tomy, około 1600 stron), ale również ze względu na treść. No bo niby mamy tu przedstawione różne historie małżeńskie, obraz społeczeństwa rosyjskiego, warunki życia w mieście i na wsi oraz relacje społeczne i towarzyskie. Ale pomiędzy nimi, a raczej wewnątrz nich, czytelnik znajdzie wiele przemyśleń dotyczących najważniejszych sfer ludzkiego życia.
Tołstoj przedstawia tu różnorodne relacje międzyludzkie, w tym zwłaszcza damsko-męskie.
Główną bohaterką powieści jest Anna Karenina, piękna, inteligentna, pełna wdzięku kobieta. Wydawałoby się, że niczego jej nie brakuje. Ma troskliwego, zapobiegliwego męża z szerokimi konekcjami, oraz ukochanego synka Sieriożę. Ale dopiero, gdy poznaje pełnego uroku Aleksieja Wrońskiego, rodzi się w niej namiętność, która kończy się zostawieniem rodziny.
Z drugiej strony głównym bohaterem męskim powieści ( i niejako alter ego samego autora) jest Konstanty Lewin, wykształcony wolnomyśliciel, niezależny w osądach, empatyczny, pracowity, amator wsi, który po wielu perypetiach tworzy udany związek z Katią Szczerbacką.
Obok Lewinów, Kareninów, Szczerbackich czy Wrońskich, mamy jeszcze Dolly i Stiwę Obłońskich, czyli oddaną macierzyństwu i rodzinie kobietę oraz szukającego zabawy i rozrywek ojca rodziny.
W powieści tej nie znajdziemy łatwych i kategorycznych osądów. To raczej cała plejada ludzkich charakterów: ich wad i zalet, przywar, słabości, ale też obłudy, podwójnych standardów czy działania tylko i wyłącznie na swoją rzecz. Z drugiej strony sporo tu bezinteresowności, otwartości na innych, radości z prostego życia.
Tołstoj, wydaje się, stawia pytania o pochodzenie ludzkiego szczęścia i wewnętrznego spokoju.
Czy w prawdziwej, oddanej miłości można znaleźć szczęście? To dlaczego tak cienka jest granica między miłością a nienawiścią? Gdzie kończy się zazdrość a zaczyna obsesja? Czy szczęście pochodzi z zewnątrz czy może trzeba go szukać w sobie?
Przy okazji sporo tu pytań o sprawy społeczne oraz narodowe.
Niektóre dysputy i intelektualne rozmowy mogą czytelnika nudzić. Ale przecież i w życiu codziennym toczonych jest wiele rozmów, które do niczego nie prowadzą… I tu takie znajdziemy. Choć z pewnością i one skłonią niejednego czytelnika do refleksji nad sprawami, nad którymi na co dzień nie łamie sobie głowy.
Tołstoj świetnie przedstawia zarówno XIX-wieczne społeczeństwo rosyjskie, jak i jednostkę, w całym ich skomplikowaniu oraz tajemniczości.
I to właśnie jest chyba największym bogactwem tej książki: właśnie człowiek, który często sam siebie nie rozumie.
„Anna Karenina” to klasyka literatury. Warto ją przeczytać lub sobie odświeżyć ![]()
