|

niewygodny prorok

„Niewygodny prorok” to monumentalna i obszerna biografia niezwykłego człowieka i kapłana ks. Jana Ziei. Jacek Moskwa, znany dziennikarz, spędził długie godziny na rozmowach z ks.Janem i osobami, które go znały. Jednocześnie przekopał archiwa i zebrał wiele dokumentów by w jak najpełniejszy sposób przedstawić sylwetkę człowieka, o którym kiedyś głośno się mówiło i którego z zapałem słuchało, a dziś mało kto już tę postać pamięta…

Ksiądz Zieja to człowiek niesamowity. A jego bogatym życiorysem można byłoby obdzielić kilka osób. A przeżył wiele w ciągu 94 lat. To człowiek, dla którego najważniejszy był Bóg i prawda. I poszukiwał tej prawdy i autentyczności we wszystkim i wszystkich. Człowiek zdecydowanie wyprzedzający swoje czasy, który swoimi radykalnymi poglądami i niezłomną, bezkompromisową postawą przyciągał jednych a odstraszał innych. Również wielu hierarchów kościelnych i państwowych, których słowa i pomysły zdarzało mu się podważać. Zwolennik ekumenizmu i wiary ponadwyznaniowej, głoszący hasło „Nie zabijaj nigdy nikogo”, orędownik świata bez granic, dopuszczający zniesienie celibatu. Przeciwnik wszelkiego faryzeizmu i fałszu, piętnujący wielkie słowa bez pokrycia, również te w kościele hierarchicznym, krytykujący pobieranie opłat za sakramenty święte, zwolennik kościoła ubogiego i prostego, kapłan chcący budować idealne, franciszkańskie parafie na wzór wspólnot wczesnochrześcijańskich. A przede wszystkim ksiądz chcący być blisko drugiego człowieka, bez piętnowania i oceniania go.

Ksiądz Jan Zieja był człowiekiem wszechstronnym, otwartym, odważnym. Uczestnik wojny z bolszewikami w 1920 roku i wojny obronnej w 1939 a potem Powstania Warszawskiego. Kapelan Szarych Szeregów oraz Batalionów Chłopskich, nauczyciel i twórca wielu szkół ludowych, kierownik założonego przez siebie Domu dla Kobiet w Słupsku, wykładowca w seminarium w Drohiczynie, proboszcz kilku parafii, ceniony kaznodzieja i rekolekcjonista, ojciec duchowny, przyjaciel i kapelan środowisk opozycyjnych w Polsce Ludowej, wieloletni przyjaciel Zakładu dla Ociemniałych w Laskach, na którego cmentarzu spoczął po śmierci. Wielość miejsc, w których przebywał, ludzi, z którymi miał styczność, pomysłów, czasami utopijnych, które rodziły mu się w głowie a które nie zawsze realizował, tworzą wielobarwną, wielopostaciową, wielopojęciową mozaikę, którą trudno ogarnąć.

To niespokojny duch, szukający Boga wszędzie i w każdym, gotowy służyć Mu w różnej formie, w różnych okolicznościach, wśród różnych środowisk. Postać nietuzinkowa, zdecydowanie godna poznania i zapamiętania. I choć książka ta nie jest łatwą lekturą z uwagi na bogatą bibliografię, wielość faktów i obszerność treści i tak bardzo ją polecam😊

P S Pamięć o ks.Ziei została ostatnio wskrzeszona również dzięki Robertowi Glińskiemu i jego doskonałemu filmowi „Zieja”. To piękny, wzruszający film, ze wspaniałymi rolami aktorskimi oraz wiarygodnym obrazem tytułowego bohatera. Razem z moimi córkami miałyśmy zaszczyt i wielką przyjemność być statystkami na planie tego filmu. Niestety data premiery przypadła na okres pierwszego wiosennego lockdownu, więc nie odbił się on zbyt szerokim echem. A szkoda, bo naprawdę warto go obejrzeć😊

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *